Blog > Komentarze do wpisu

Co przywieźć z Czech?

Był w Kudowie przystanek autobusowy na specjalny autobus. Specjalny bo bezpłatny i jadący do pierwszego centrum handlowego po stronie czeskiej, czyli Alberta w Nachodzie. Nie wiem jak często kursował, ale każdorazowo gramoliła się do niego duuuża grupa rodaków. Czesi zresztą też do nas na zakupy przyjeżdżają. Kupują pościel, materiały budowlane, kwiaty i sadzonki. My gnamy tam głównie po spożywkę.

To co przywiozłam już użytkujemy, więc tylko spis tego co warto przywieźć:

  • Lentilky, czyli czekoladowe drażetki. Ja za nimi nie przepadam, ale dla wielu to smak dzieciństwa, więc dziewuchy swoje opakowania dostały.
  • Babicke Listove testo - czyli bryła ciasta francuskiego sprzedawana na wagę. Nie wiem jeszcze co z nią zrobię, ale produkt znam i jest świetny.
  • Salami - to nie jest czeski wynalazek, ale jest tam tam tego dużo. Tym razem kupiliśmy Lovecke salami, które jest kwadratowe i bardzo delikatne. Cała lodówka nim pachnie! :)
  • Alkohole- Czechy to piwo, ale Morawy winem słyną. Czyli oczywiście Pilsner, Velkopovicky Kozel w plastikowej butli i Krusovice. Z win polecam czerwoną Frankovkę, która jest pierwszym wytrawnym winem, która mi smakuje. Jak ktoś lubi to oczywiście też śliwowicę lub wiśniówkę (tylko tę Rudolfa Jelinka) oraz Becherovkę i Absynt. Spoko-koko, nie wzielięliśmy całej tej listy, ale jak ktoś ma chęć, to granic NIET i kontroli żadnej.
  • Hauskove knedliki - czyli rolada z knedli, którą w domu się przyrządza. Nie kupiliśmy (tym razem - podobnie jak czekolady do gotowania), ale trzymałam ją w ręku :)
  • Nabiał. Jest taka marka: Lucina. Oni mają pyszne serki i takie serowe polewy do sałatek.
  • Tatarska omacka, czyli sos tatarski. Zarówno klasyczny jak i paprykowy! Segment pomazanek do chleba jest ogólnie zresztą warty uwagi :)

<><>

Wieczorem rozmawiam z Łucją:

  • A powiedziałaś komuś gdzie byłaś na wakacjach?
  • Tak. Pani się pytała i ja się zgłosiłam.
  • I co powiedziałaś?
  • Że byłam na wsi na Kurpiach i w górach.
  • A co robiłaś powiedziałaś?
  • Tak. Że oglądałam krowy, kury i cielaczki. A wiesz, że ten mały Mikołaj Wiśniewski nie wiedział co to cielaczki?
  • Tak?
  • Pani się pytała czy ktoś wie co to są cielaczki i on myślał, że to dzieci królików! Więc ja powiedziałam, że to dzieci krowy!
  • A o górach coś opowiadałaś?
  • Tak. Że mieszkałam w pokoju nr 6. 
  • Mhm.
  • Mamo, a Natalka powiedziała, że ona wie jak wygląda psitka Tośki. Bo one sobie POKAZYWAŁY.
  • A Twojej nie widziały?
  • Nie. 
  • Za to ty widziałaś psitkę Lili i siusiaka Mieszka, więc jesteś lepsza.
  • No właśnie. I mogę im jeszcze powiedzieć, że widziałam psitkę mojej mamy.
  • Tym je na pewno zastrzelisz :)
wtorek, 08 maja 2012, lemon-granita

Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Fourth Birthday tickers